Szacunek dla tradycji – Bryczka

bryczka

Szacunek dla tradycji – konny pojazd oczyszczający.

Pomysł budowy stylizowanego, konnego pojazdu, który miałby zbierać odpady z zabytkowego obszaru, lubelskiego Starego Miasta zrodził się niemal w samym jego centrum. Na poddaszu zabytkowej, renesansowej kamiennicy, w której niegdyś pomieszkiwał poeta – Sebastian Klonowic. Magia miejsca???…

Ostateczny kształt bryczki to efekt ciężkiej pracy wielu osób, a pośród nich:

  • pomysłodawcy i autora projektu – Piotra Lewickiego z Agencji Reklamowej Acca Trend
  • Wojciecha Lutka – prezesa KOM-EKO Sp. z o.o., który ten zdawałoby się szalony projekt podchwycił, zaakceptował i doprowadził do szczęśliwego końca
  • pracowników warsztatowych KOM-EKO pod kierownictwem Zbigniewa Pastuszaka
  • Waldemara Stagi i jego pracowników, z mistrzem kowalskim Aleksandrem Nalewajko – wykonawcą stylizowanych okuć pojazdu na czele
  • Jerzego Zyśko, który autorstwa herby Lublina, zdobią bryłę bryczki

Premierowy przejazd bryczki przez lubelskie Stare Miasto miał miejsce 21 września 2007r. W blask fleszy miejscowych masmediów, w obecności władz miasta pojazd przemierzył „Starówkę” wzbudzając żywe zainteresowanie przechodniów. Kto wie czy nie większe zainteresowanie a nawet sensację, wzbudził próbny przejazd, którego przypadkowym świadkiem dwie godziny wcześniej była grupka azjatyckich turystów. W celu roztrenowania, Iwan pokonał galopem pełne cztery okrążenia wokół budynku Trybunału Koronnego wprawiając zagranicznych gości w przechodzące w zachwyt osłupienie. Szum strzelających migawek w aparatach przewyższył zapewne głośnością późniejsze wyczyny fotoreporterów.

Wiosna 2008 potwierdziła solidne wykonanie pojazdu, który dzielnie przeżył „najazd barbarzyńców” w postaci ekipy Telewizji MTV realizującej w Lublinie swe dziwne pomysły medialne. Nie obyło się niestety bez strat w postaci połamanych hołobli.

W czerwcu 2008 roku Iwan wraz z pojazdem wzięli udział w corocznej „Nocy kultury”. Z okazji tego wydarzenia KOM-EKO sprezentowało kolekcjonerom kartę pocztową, na której uwieczniono nasz pojazd na tle zabudowy Starego Miasta. Karta opatrzona stosownym, okolicznościowym stemplem okazała się niemałą atrakcją owej niezwykłej, sobotniej nocy.